Układanie glazury - z pewnością poradzisz sobie z tym sam!

Dostępne w Internecie poradniki wideo pozwalają nam na samodzielne wykonanie wielu domowych prac. Po obejrzeniu ich okazuje się, że pomalowanie ścian to błahostka, z zamontowaniem kranu poradziłoby sobie nawet dziecko, a do położenia glazury wystarczy nam odrobina chęci, odpowiednie narzędzia, podstawowe umiejętności i w zasadzie możemy zaczynać.
Przed przystąpieniem do pracy najlepiej od razu zaopatrzyć się we wszystkie niezbędne materiały i narzędzia – pozwoli nam to uniknąć marnowania czasu.
Czego będziemy potrzebować?
- emulsji do gruntowania, - zaprawę do spoinowania (klejowa i wyrównująca), - domieszkę uszlachetniającą, - fugę, - maszynkę do cięcia płytek, - pacy, - szczypiec, - młotka gumowego, - miarę, - sznura pomiarowego, - poziomicy, - linijki, ołówka, - krzyżyków dystansowych.


Posiadając wszystkie powyższe rzeczy możemy zabierać się do pracy.
Zaczynamy od przygotowania podłoża
Beton oczyszczamy i myjemy – odkurzacz i wodą wystarczą. Nakładamy warstwę lub dwie emulsji do gruntowania, natomiast w przypadku nierównego podłoża konieczne będzie zastosowanie wylewki samopoziomującej. Jeżeli na naszej podłodze są już płytki i chcemy na nie położyć nowe, wystarczy przy użyciu szlifierki, aby nadać im szorstkości.

Zanim przystąpimy do układania płytek, ułóżmy je 'na sucho'. Za pomocą sznura pomiarowego wykonujemy linie prostopadłe, które powinny przecinać się na środku pomieszczenia, i wzdłuż nich układamy płytki. Jeżeli wszystko będzie odpowiednie, przechodzimy do układania – już naprawdę. Rozpoczynamy od ściany znajdującej się najdalej od wyjścia – pierwszy rząd musi składać się z całych płytek. Klej umieszczamy na podłożu przy użyciu pacy i rozprowadzamy go równomiernie używając szpachelki z ząbkami. Na tak przygotowaną powierzchnię kładziemy płytkę, którą dociskamy do podłoża i dobijamy młotkiem. Żeby zachować równe dystanse pomiędzy płytkami wkładamy krzyżyki dystansowe. Przy pomocy poziomicy sprawdzamy równość każdej ułożonej płytki.
Za duże płytki przycinamy, aby dopasowały się do reszty kompozycji.
Przechodzimy do fugowania – przestrzenie między płytkami muszą być doskonale oczyszczone. Zaprawę nakładamy warstwowo – ukośnie w odniesieniu do położonych spoin. Używamy do tego gumowego ściągacza. Pamiętajmy – fugi nie kładziemy pomiędzy płytkami a ścianą!
W celu ukrycia dylatacji stosujemy listwy przypodłogowe.